Centra Danych w Kosmosie: spędziliśmy kilka tygodni na analizowaniu masowego budżetu pierwszej generacji proponowanych satelitów centrów danych. To było niezwykle odkrywcze. Po pierwsze, znacznie lepiej rozumiemy, dlaczego początkowo istniały pewne wątpliwości co do tego pomysłu. Satelity Starlink mają zdecydowanie największą powierzchnię dziedzictwa lotniczego. Dlatego architektura ładunku satcom stała się niejako domyślnym "tak powinien wyglądać satelita". W rzeczywistości z analizy wyłoniły się bardzo różne klasy aktywów. To prawdopodobnie nie jest zaskoczeniem dla budowniczych statków kosmicznych, więc inżynierowie lotniczy będą się z tego śmiać, ale wyjaśnia to, dlaczego początkowo w społeczności inwestycyjnej było tyle tarć (lub uproszczeń). Mówiąc prosto, przejście z satelitów SatCom do satelitów obliczeniowych to ruch od architektury routingu sygnałów do architektury termodynamicznej. Fundamentalnie ten ruch architektoniczny ujawnia trójkątny wąski gardło równoważące gęstość generacji mocy, zdolność obliczeniową i odrzut ciepła. Jedną z najciekawszych rzeczy, które wyróżniają się w analizie wrażliwości, jest to, jak ważna staje się temperatura pracy krzemu dla ogólnej gęstości mocy. Elon zwrócił na to uwagę ponad 6 tygodni temu, ale fajnie jest w końcu mieć liczby, które to potwierdzają i wyjaśniają. Co to wszystko oznacza, to to, że uważamy, iż prawdopodobnie pierwsza iteracja "starthink" wynosi ~50kw/tonę, a V2 "starthink" jest w stanie osiągnąć ~100kw/tonę, co prowadzi do MW na każdy start statku kosmicznego. Oczywiście przewidywanie harmonogramu będzie trudne, ale z pewnością jest to w zestawie możliwych wyników, aby zobaczyć GW obliczeń krążących wokół ziemi przed 2030 rokiem. Pełna analiza znajduje się tutaj.