Paradoksalnie, Izrael ma się lepiej z wrogim Iranem niż z Persją związaną z Zachodem. Przyjazny Iran usuwa jedyny solidny powód, dla którego kraje GCC naprawdę „potrzebują” Izraela. Zabij wroga => zabij sojusz Usunięcie Iranu jako zagrożenia sprawia, że GCC nie potrzebuje już izraelskiego wywiadu, obrony powietrznej ani koordynacji wojskowej. Współzależność się załamuje. Do widzenia, Porozumienia Abrahamowe? W moim mniemaniu, teoria gier dotycząca nalegania Izraela na całkowitą zmianę reżimu nie ma zbyt wiele sensu..
Być może zbyt mocno skupili się na znaczeniu swojego sektora technologicznego, a może pozwalają, by polityka (potrzeba Netanyahu do uzyskania aprobaty wewnętrznej) i emocje zaciemniały ich osąd.
23