Mówiąc w prost, to jest coś w rodzaju tego, o czym Justin Drake spekulował kilka lat temu w kontekście pojedynczych podpisów. W zasadzie blockchainy nie będą już wymagały konsensusu do utrzymania spójności. Konsensus i stawka mogą nadal być przydatne do porządkowania transakcji i zapewnienia aktywności, ale podwójne wydawanie nie będzie już fizycznie możliwe, nawet w przypadku 100% koluzji węzłów.