Po rozmowie z kilkoma bezpośrednimi źródłami, teraz czuję się pewnie, raportując, że F-15E Strike Eagle z Sił Powietrznych USA rozbił się wcześnie w środę podczas misji uderzeniowej nad południowo-zachodnią Iranią. Przyczyna katastrofy jest nadal nieznana, chociaż przynajmniej jedno źródło przypisało ją irańskim systemom obrony powietrznej, a zarówno pilot, jak i oficer systemów uzbrojenia (WSO) zdołali skutecznie się ewakuować nad Iranem. Po katastrofie, elementy Combat Search and Rescue (CSAR) z Sił Powietrznych USA i Izraela - w gotowości w sąsiednim kraju - zostały aktywowane, wchodząc do Iranu około godzinę po katastrofie F-15. W wyniku operacji obaj członkowie załogi zostali odnalezieni i bezpiecznie ewakuowani bez dalszych incydentów, transportowani do bazy lotniczej Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. Twierdzi się, że pilot i WSO odnieśli lekkie obrażenia, ale byli w „dobrej kondycji”, a obaj zostali przetransportowani śmigłowcem do bazy lotniczej Muwaffaq Salti w Jordanii. Dalsze potwierdzenie i szczegóły incydentu mają być podane w późniejszym czasie przez U.S. Central Command (CENTCOM).