Filmik CEO McDonald's na początku był cringe'owy, ale potem zaczął się w to wciągać, robiąc kolejny stunt w tym samym stylu, zamiast ulegać krytyce. Potem uświadomiłem sobie, że niekoniecznie udaje jakiegoś korporacyjnego wizerunku, ale że jego osobowość może po prostu taka być, co nagle sprawia, że jego dziwactwa stają się dość urocze, biorąc pod uwagę, że jest świadomy tego, jak się prezentuje, a mimo to odmawia zmiany. Mnóstwo lekcji z tego.