Niektórzy z najinteligentniejszych i najbardziej zdolnych ludzi, których znam, albo porzucili studia, poszli na uniwersytet publiczny, albo pracowali w mniejszych, szybko rozwijających się firmach. Niektórzy z najmniej efektywnych i niekompetentnych ludzi, z którymi kiedykolwiek pracowałem, byli byłymi pracownikami firm z listy Fortune 100. Wiesz, o jakich osobach mowa: - Muszą zaplanować spotkanie dotyczące zaplanowania spotkania. - Eskalują lub delegują problemy zamiast je rozwiązywać, bo tak właśnie robią "korporacyjne" firmy. - Bardziej zależy im na biurokratycznych systemach niż na wykonaniu zadań. Wolałbym osobę, która pracowała w mniejszym zespole, musiała radzić sobie z problemami na bieżąco, uczyć się nowych umiejętności do ról lub zadań, których nigdy wcześniej nie wykonywała, i nie pozwalać, by ego stanęło na drodze misji.