Wyobraź sobie, że internet działał jak pieniądz. Musiałbyś płacić opłatę za każdym razem, gdy chciałbyś zobaczyć treści z innego kraju, a potem czekać dni, aż się załadują. Oczywiście nie miałoby sensu, aby internet działał w ten sposób. Pieniądze też nie powinny.