Zachodni przywódcy muszą zrozumieć, że w Iranie nie ma "popularnego przywódcy". Reformiści, którzy nazywają siebie "moderackimi", są nawet bardziej znienawidzeni i nielubiani niż twardogłowi. Jedyną postacią cieszącą się poparciem społecznym, planem przejścia i prozachodnimi politykami jest Reza Pahlavi.