Uważam, że wokół weryfikacji wieku panuje wiele niepotrzebnego zamieszania, frustracji i debat, ponieważ traktujemy dwa bardzo różne problemy jako jeden: 1/ Powstrzymywanie dzieci przed oglądaniem nieodpowiednich treści 2/ Powstrzymywanie dorosłych przed udawaniem dzieci Rozumiem, dlaczego te kwestie są omawiane razem. Zbyt wiele z (2) zwiększa ryzyko (1). Ale nie wszystkie platformy stają przed tymi samymi wyzwaniami i z pewnością nie na tym samym poziomie, a traktowanie ich jako tego samego problemu prowadzi do błędnych rozwiązań i niewłaściwych kompromisów. Nie jestem decydentem politycznym, ale z naszej pracy w Persona widziałem, że wyzwania, ryzyka i rozwiązania dla każdego z tych problemów są niezwykle różne. Powstrzymywanie dzieci przed nieodpowiednimi treściami to problem na poziomie gospodarstwa domowego. Nie chcę umniejszać ryzyku związanym z mediami społecznościowymi czy narażeniem na treści dla dorosłych. Jednak poświęcanie szerokiej prywatności, aby rozwiązać to, co zasadniczo jest problemem kontroli rodzicielskiej, nie wydaje się być dobrym interesem. Powstrzymywanie dorosłych przed podszywaniem się pod dzieci to problem na poziomie platformy. Zagraża bezpieczeństwu i integralności społeczności, a w swojej istocie jest oszustwem, w którym dorośli mają znacznie więcej zasobów niż dzieci. Niestety, wyzwaniem jest to, że bardziej skuteczne rozwiązania tendencją do kompromitowania większej prywatności. Najlepsze podejścia oceniają, ile kompromisu jest warte w obliczu ryzyk. Gdy ryzyka technologii nie odpowiadają korzyściom z problemu, który rozwiązuje, publiczne zaniepokojenie jest uzasadnione. Stosowanie technik zapobiegania oszustwom do tego, co powinno być problemem kontroli rodzicielskiej, to nadużycie. A półśrodek w rozwiązaniu problemu podszywania się dorosłych może być jeszcze gorszy. To teatr bezpieczeństwa, w którym prywatność jest poświęcana, ale minimalne zapewnienie jest zyskiwane. Im więcej nad tym pracuję i im więcej słyszę od was wszystkich, tym bardziej wierzę, że jeśli część prywatności musi zostać utracona, część prywatności powinna być zyskiwana gdzie indziej w zamian. Odpowiednia struktura to taka, która dzieli wiedzę, aby zapobiec nadużyciom. Żadna pojedyncza organizacja nie powinna wiedzieć obu: 1/ kim jesteś 2/ co robisz Jeśli Persona musi wiedzieć, kim jesteś, powinniśmy upewnić się, że nie wiemy, co robisz ani z jakiej aplikacji korzystasz. A jeśli platforma wie, co robisz, nie powinna wiedzieć, kim jesteś. To nie jest to, gdzie świat jest dzisiaj, a ta struktura w żadnym wypadku nie jest doskonała. Ale myślę, że jest lepsza i chętnie usłyszę wasze opinie, gdy ją budujemy.