dziwne jest, że ludzie są pewni swoich ram w kwestii dobrej strony vs. złej strony w złożonej i subiektywnej geopolityce czy rozważałeś po prostu, że wszystkie strony są do niczego? że za każdym razem, gdy grupa ludzi staje się wystarczająco duża, skłaniają się ku tribalizmowi, a jednostka jest odrzucana