Znowu przyglądałem się @SorsaApp, wcześniej Tweetscout. Używam go, aby zagłębić się bardziej niż tylko w liczbę obserwujących przy ocenie KOL-ów. Jako właściciel agencji Web3 przeglądam wiele profili. Niektóre wyglądają na silne na pierwszy rzut oka. Duże liczby. Przyzwoity wskaźnik zaangażowania. Potem rozkładasz to na czynniki pierwsze. Zaangażowanie skoncentrowane w tej samej małej grupie. Niski zasięg poza tym kręgiem. Konta, które wchodzą w interakcje, nie mają naprawdę dużego znaczenia. Kilka botów tu i tam to norma. Tak po prostu działa X. Ale jeśli większość aktywności nie pochodzi od prawdziwych, aktywnych kont z własną publicznością, zmienia to cały obraz. Jako projekt nie płacisz za wyświetlenia na papierze. Płacisz za dystrybucję. Gdy spojrzysz, skąd pochodzi zaangażowanie, niektóre profile już nie wyglądają tak samo. Wykorzystaj te narzędzia na swoją korzyść. 🔎