Najbardziej nienawidzę głupków, którzy są historycznymi nihilistami, gadających bzdury o tym, że Iran niekoniecznie się zmieni po śmierci jakiegoś szarlatana bez bielizny... Nie ma początku, nie ma końca, tylko mając początek, można mieć szansę na zmianę. Jak możecie mówić o końcu i zmianie, skoro nawet nie zaczęliście? Po jedzeniu wciąż można być głodnym, po spaniu wciąż można być zmęczonym, żyjąc, zawsze trzeba umrzeć, to czemu nie idziecie szybko umrzeć? Marnujecie jedzenie i powietrze.