debaty na temat budowania bloków w Solanie mają dokładnie tę samą strukturę co rozmowy pokojowe na Bliskim Wschodzie. Dwie strony, które nigdy się nie zgodzą, mediator, który potajemnie finansuje jedną z nich, oraz grupa facetów na Twitterze, którzy nigdy nie byli w pokoju, udających, że rozumieją dynamikę.