Właśnie rozmawiałem z moją żoną o tym, jak pracuję w kryptowalutach. Naprawdę nie wiem, co bym robił, gdyby nie kryptowaluty. To jeden z tych rzadkich momentów w czasie, kiedy ludzie z pewnymi umiejętnościami, które nie pasowały gdzie indziej, nagle znajdują swoje miejsce lub mają prawdziwą wartość. Dzięki Bogu za kryptowaluty, bo inaczej byłbym przy maszynie do lodów.