Fakt, że miliarder, playboy nieruchomości, który lubił umieszczać swoje imię na stekach i winie, okazał się lepszym dyplomatą i strategiem wojskowym niż wszyscy inni politycy i eksperci ds. polityki zagranicznej w ciągu ostatnich 30 lat, jest tak obciążającym oskarżeniem wobec establishmentu DC, że szczerze mówiąc, nie wiem, jak mogą się odbudować.