Wciąż jestem trochę w szoku, jak wielu ludzi zniknęło w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Kiedy przewijam moje stare czaty, to jak spacerowanie po opuszczonym mieście. Większość z nich nie "rotowała" ani "nie robiła przerwy". Po prostu pękli. Zamknęli pozycje, zamknęli aplikacje, przeszli w pełni do IRL. I rozumiem to. Rynek nie tylko zabrał pieniądze, zabrał uwagę. Zabrał pewność siebie. Ludzie nie odchodzą, bo są na minusie 30%. Odchodzą, gdy grind przestaje być wart zachodu. Co jest dziwne, to pamiętam fazy, kiedy $ETH było w okolicach 1.8k i atmosfera wciąż była żywa. Więcej płynności, więcej eksperymentów, więcej ludzi naprawdę próbujących coś zbudować. Teraz to przypomina spaloną ziemię. Te same twarze. Wszyscy defensywni. Brak tlenu. Więc jeśli wciąż tu jesteś, szczerze gratulacje. Już jesteś w małym procencie, który nie został wypłukany. To jest ta część cyklu, w której możesz rozwijać umiejętności przy znacznie mniejszej konkurencji. Znajdź niszę. Wydawaj rzeczy. Stań się dobry w jednej rzeczy. Bo kiedy rynek znów stanie się zielony, ludzie, którzy pozostali aktywni teraz, zawsze będą wyglądać na "szczęśliwych" później.