Prawdopodobnie tego nie zrobię, ale naprawdę powinienem pisać książki dla zaawansowanych chłopców czytających. Mówię o pełnowymiarowych książkach na poziomie dorosłego czytania/słownictwa, ale bez treści, która byłaby nieodpowiednia dla bystrego 10-latka. Bez literackich pretensji, rzeczy przygodowe.