Chris Williamson trafia w kompleks Kassandry w jednej brutalnej prawdzie: Bycie prawym zbyt wcześnie jest gorsze niż bycie w błędzie. Widząc nadchodzącą burzę, ostrzegasz wszystkich — i zostajesz wyśmiany, zlekceważony, oznaczony jako alarmista, ksenofob, oderwany od rzeczywistości lub szalony. Mit grecki: Kassandra otrzymała doskonałą przepowiednię od Apolla, a następnie została przeklęta, aby nikt nigdy jej nie uwierzył. Przewidziała upadek Troi. Nikt jej nie słuchał. Miasto spłonęło. Prawdziwa historia to powtarza: - Rachel Carson ostrzegała przed pestycydami w "Ciszy wiosny" (1962). Przemysł chemiczny oczerniał ją jako histeryczną. Dekady później DDT zostało zakazane, a nowoczesny ruch ekologiczny się narodził. - Ignaz Semmelweis błagał lekarzy, aby myli ręce w latach 40. XIX wieku, aby powstrzymać gorączkę połogową. Koledzy się śmiali. Zmarł w azylu. Teoria zarazków udowodniła, że miał rację 20 lat później. - Kopernik opóźnił publikację heliocentryzmu przez dekady, wydając ją dopiero na łożu śmierci, aby uniknąć reakcji. Galileusz krzyczał tę samą prawdę sto lat później — i został osądzony przez inkwizycję, zmuszony do odwołania i spędził resztę życia w areszcie domowym. Bycie prawym to za mało. Bycie zbyt wczesnym może cię zniszczyć. Świat karze proroków, aż nadejdzie katastrofa — wtedy nagle stają się wizjonerami. Kto jest Kassandra w twoim życiu (lub w dzisiejszych nagłówkach), kogo teraz zdajesz sobie sprawę, że miał rację zbyt wcześnie?