W zeszłym roku Francja wysłała do nas 22,6 terawatogodzin (głównie energii jądrowej) elektryczności, co stanowi około osiem procent naszego całkowitego zużycia. Wysłała również do Włoch 26,2 terawatogodzin, do Niemiec 23,1, a do Szwajcarii 20,1. Nasze i niemieckie szalone polityki energetyczne kosztowałyby nas znacznie więcej, gdyby Francja nie prowadziła, na szczęście, niezawodnej sieci jądrowej, produkując najtańszą w Europie elektryczność niepochodzącą z hydroelektrowni. Dzięki Bogu za Francję!