W miarę jak narody stają się coraz bardziej podobne do korporacji po AI, można oczekiwać podobnych dynamik rozkładu praw władzy. Na przykład w technologicznie napędzanym kapitalizmie rynkowym widzimy, jak bogactwo i zasięg kumulują się w wybranej korporacji w każdej branży, niewielkiej liczbie alternatywnych średnich korporacji, a następnie nieskończonej liczbie małych korporacji na długim ogonie. YouTube > Dailymotion > nieskończona liczba małych kanałów medialnych i twórców treści Amazon > eBay > długi ogon nieskończonej liczby małych detalistów Można więc zauważyć 1-2 superpaństwa AI, które dominują, niewielką liczbę średnich państw, a następnie wiele mikro-państw na długim ogonie orbitujących wokół większych systemów. Superpaństwo AI przypominałoby coś w rodzaju Imperium Rzymskiego, ale natywnego dla AI. Średnie państwo przypominałoby dzisiejsze silne mocarstwa regionalne (nie mogą dominować globalnie, ale mają wystarczające efekty sieciowe i różnicowanie, aby stać się dominującymi w regionie). Mikro-państwa wyglądałyby bardzo podobnie do Singapuru lub ZEA, zaspokajałyby niszowe audytoria/rynki i często budowałyby w ramach jednego z superpaństw AI, aby utrzymać bezpieczeństwo.