Przed 1950 rokiem choroby serca były rzadkością. Otyłość dotyczyła mniej niż 10% Amerykanów. A potem coś się stało. Procter & Gamble miało problem. Mieli produkt uboczny, olej z nasion bawełny, tani, przemysłowy, niejadalny. Więc go uwodornili, nadali mu ładny biały kolor i nazwali Crisco. Potem zrobili coś genialnego i złego. Przekazali Amerykańskiemu Towarzystwu Kardiologicznemu 1,7 miliona dolarów. Nagle masło stało się wrogiem, a oleje roślinne zdrowe dla serca. Szpitale, szkoły i instytucje zastąpiły masło margaryną. Kucharze w domach przestali używać smalcu i masła i przeszli na oleje roślinne. A w ciągu jednego pokolenia otyłość, cukrzyca i choroby serca eksplodowały. To nie jest przypadek.