Po obejrzeniu, jak Mike Huckabee metodycznie rozkłada na czynniki pierwsze Tuckera Carlsona, jedno było oczywiste: Tucker wyglądał na całkowicie zagubionego. Huckabee pozostał spokojny i przeszedł przez fakty. Tucker zmieniał temat, generalizował i unikał konkretów. Gdy został przyciśnięty, pewność siebie zniknęła. To jest prawdziwy Tucker Carlson — silny w monologu, chwiejny pod presją. Człowiek, który emanuje pewnością, ale kruszy się, gdy zostaje bezpośrednio wyzwany. To, co widzieliśmy, nie było głębią. To była gra aktorska. A pod tym wszystkim coś, co wydawało się puste — nawet bezduszne. Fakty mają sposób na ujawnienie tego.