Prosta odpowiedź brzmi, że świat sztuki jest tak samo okropny i zepsuty, jak się wydaje z zewnątrz; istnieje cała utracona generacja artystów, którzy dorastali po 2016 roku, każdy z godnością opuścił świat sztuki i podążył w inne dziedziny. Kiedyś istniała pewna utrzymująca się prestiż w byciu artystą wystawiającym swoje prace — już nie. To prawda w przypadku tak wielu dziedzin sztuki; to nie jest tylko historia o "kulturze odwołania", to połączenie ideologicznej okupacji, neoliberalnej optymalizacji i kryzysów kompetencyjnych w całej naszej zajętej akademii i mediach, co podważyło całą generację amerykańskiej praktyki intelektualnej i kulturalnej. Powód, dla którego "ja i moi przyjaciele" jesteśmy jedyną interesującą rzeczą, która tu pozostała, to to, że byliśmy jedynymi, którzy zajęli stanowisko i przedstawili ścieżkę do odbudowy sztuki pięknej, wprowadzając na nowo i ożywiając krytyczną sztukę internetową i outsiderową kulturę internetową, które zostały stłumione i odrzucone; ta grupa nie była wcześniej uformowana, to byli nieliczni żywi gracze w sztuce, którzy zebrali się, świadomi jedynej przestrzeni, w której mogła ona istnieć, i znaleźli do niej drogę; a udało nam się wykuć tę okazję, istniejąc całkowicie poza i wrogo wobec instytucji, tak jak każda awangarda w historii musiała to robić. To sprawia, że czujesz się zły i przestraszony, ponieważ jesteś twardym, niespokojnym, przeciętnym burżuazem, do którego jesteśmy wrogo nastawieni!