Nowa praca Nicka Bostroma: >Rozwój superinteligencji nie jest jak gra w rosyjską ruletkę; bardziej przypomina ryzykowną operację w przypadku schorzenia, które w przeciwnym razie okaże się śmiertelne. > Można równie dobrze utrzymywać, że jeśli nikt jej nie zbuduje, wszyscy umierają. W rzeczywistości większość ludzi już nie żyje. Reszta z nas zmierza w tym kierunku w ciągu kilku krótkich dekad. Dla wielu osób—takich jak osoby starsze i ciężko chore—koniec jest znacznie bliżej. Częścią obietnicy superinteligencji jest to, że może ona fundamentalnie zmienić ten stan rzeczy." >Na jednej z dróg (rezygnując z superinteligencji), 170 000 ludzi umiera codziennie z powodu chorób, starzenia się i innych tragedii. >Wybór przed nami nie polega zatem na wyborze między bezryzykowną podstawą a ryzykownym przedsięwzięciem AI. Chodzi o różne ryzykowne trajektorie, z których każda naraża nas na inny zestaw zagrożeń. >Wyobraź sobie wyleczenie choroby Alzheimera poprzez regenerację utraconych neuronów w mózgu pacjenta. Wyobraź sobie leczenie raka za pomocą terapii celowanych, które eliminują każdą komórkę nowotworową, ale nie powodują żadnych okropnych skutków ubocznych dzisiejszej chemioterapii. Wyobraź sobie przywrócenie chorych stawów i zablokowanych tętnic do nieskazitelnego, młodzieńczego stanu. Te scenariusze stają się realistyczne i nieuchronne z superinteligencją kierującą naszą nauką. >Zakładamy, że medycyna odmładzająca mogłaby obniżyć wskaźniki umieralności do stałego poziomu podobnego do tego, który obecnie cieszą się zdrowi 20-latkowie w krajach rozwiniętych, co odpowiada średniej długości życia wynoszącej około 1400 lat. >Rozwój superinteligencji zwiększa naszą pozostałą długość życia, pod warunkiem, że prawdopodobieństwo zniszczenia przez AI jest poniżej 97%.