Tak wygląda integralność naukowa. Dr Christina Gavegnano, PhD—profesor na Emory, wykształcona na Harvardzie, której badania koncentrują się na mechanizmach przeciwzapalnych—usłyszała teorię EMF 49ers i nie zignorowała jej: "Rozkład kolagenu rzeczywiście pochodzi z czynników zapalnych." Nie potwierdziła hipotezy. Okazała ciekawość, czerpała z wiedzy na temat czynników zdrowia środowiskowego, uznała jej mechanistyczną prawdopodobność i poprosiła o dane. Spędziłem tygodnie na budowaniu tej sprawy—celowo przekształcając argument w słownictwo nowoczesnej biochemii medycznej. A potem dr Gavegnano głośno powiedziała dokładnie to, co pokazuje esej. Mój pierwotny esej przedstawiał biophizykę: kanały wapniowe zależne od napięcia, zakłócenie transportu elektronów w mitochondriach, właściwości piezoelektryczne kolagenu. Ta praca pozostaje aktualna, a ja się pod nią podpisuję, ale biophizyka znajduje się poza ramami, w których działa większość lekarzy i badaczy medycznych. Odpowiedź instytucjonalna była przewidywalna—jeśli nie pasuje do paradygmatu, nie jest brana pod uwagę. Ten tekst spełnia paradygmat na własnych warunkach. Stres oksydacyjny. Reaktywne formy tlenu. Aktywacja metaloproteinaz macierzy. Degradacja kolagenu. To część podstawowego słownictwa patologii nauczanego w szkole medycznej. Szlak ROS-MMP-kolagen to sposób, w jaki już wyjaśniamy starzenie się skóry, tendinopatię, choroby sercowo-naczyniowe i neurodegenerację. Nic z tego nie jest kontrowersyjne. Jedyną nową zmienną jest wyzwalacz. A 89–93% recenzowanych badań pokazuje, że EMF produkują dokładnie ten wyzwalacz. Jest to jeszcze wyższy odsetek, gdy oddzielisz badania finansowane przez przemysł. Biophizyka może być nieznanym terytorium dla większości lekarzy, ale stres oksydacyjny nie jest—przebiega przez ich własną literaturę, więc nie można go tak łatwo zignorować.