Moja żona ma dwóch przyjaciół uzależnionych od terapii, którzy się kłócą i obaj wysyłają jej wiadomości szukając potwierdzenia: Przyjaciel 1: "Widzę, że cierpisz, ale czuję, że może wykorzystujesz mój styl przywiązania przeciwko mnie jako reakcję na traumę? Jestem tutaj dla ciebie, ale czuję, że muszę wziąć trochę czasu dla siebie, aby priorytetowo zająć się napełnieniem własnego kubka." Przyjaciel 2: "Um, OK, ciesz się swoimi granicami, myślę, że spodziewałbym się, że będziesz w stanie stworzyć przestrzeń dla kogoś, kto rzekomo był twoim przyjacielem od czasów studiów, którego pies dosłownie zmarł w zeszłym roku..." Jak kobiety mogą tak żyć...