Jeśli celem życia jest: móc żyć w sposób, w jaki się pragnie. To pieniądze są rzeczywiście podstawą, ale każdy jest inny. Właśnie rozmawiałem z przyjacielem z Shenzhen: Czesne dla dziecka: 500 tys. rocznie Czynsz: 500 tys. rocznie Pomoc domowa: 100 tys. rocznie Koszty życia: 300 tys. rocznie Wakacje zimowe i letnie: 400 tys. rocznie Hobby rodziny: 200 tys. rocznie Roczne wydatki wynoszą około 2 mln, ma teraz 30 lat, jeśli będzie żył jeszcze 50 lat, potrzebuje około 100 mln. Albo mówiąc inaczej, jeśli nie pracuje, przy rocznej stopie zwrotu 5%, potrzebuje kapitału w wysokości 40 mln. To znaczy, że mając 40 mln, może utrzymać ten standard życia w Shenzhen. 5% stałej rocznej stopy zwrotu to cholernie trudne, przy 2% potrzebny jest mały cel finansowy, aby to osiągnąć, wydaje się, że długo o tym dyskutowaliśmy, ale nie mogliśmy tego zrozumieć. To nie obejmuje innych spraw, takich jak zmiany w rodzinie, choroby starszych, czy znalezienie kochanki. Dlatego warto znaleźć miejsce z tańszym życiem, aby w pewnym stopniu osiągnąć standard wolności, nie ma potrzeby rywalizować w Pekinie, Szanghaju, Guangzhou czy Shenzhen, bo rywalizacja oznacza pracę. Chyba że po nagłym wzbogaceniu się, zachowasz to i nigdy więcej nie wyciągniesz kapitału, wtedy możesz zapewnić sobie życie bez zmartwień! Wydaje się, że powinno być tak, zarobić pieniądze, które wystarczą na życie, a potem je zachować. Reszta to po prostu robienie tego, co się lubi, koniec!