W tym roku, jak dotąd, najbardziej zachwycającym produktem AI, poza ostatnio głośnym Clawbotem, jest Chrome Gemini ---- całkowicie przełamał mur między „treścią stron internetowych” a „agentem AI”. Dwa najbardziej satysfakcjonujące momenty z testów: Na początku roku, pisząc mechanizm motywacyjny dla zespołu i obliczając premie roczne, po prostu kazałem Gemini odczytać mój dokument Lark w interfejsie strony, a on natychmiast na podstawie mojej treści zaproponował szereg uwag i sugestii. Nie tylko błyskawicznie dostarczył sugestie, ale również precyzyjnie wskazał miejsca, w których źle obliczyłem! Zrozumienie długich tekstów jest niezwykle silne. Innym razem, gdy oglądałem wywiad na YouTube, był zbyt długi i chciałem podsumowania, po prostu otworzyłem boczny panel, a Chrome Gemini od razu pomógł mi odczytać treść wideo, zero przeskoków, zero czekania. Najbardziej bezpośrednie odczucie w tej przyjemności to to, że AI nie jest już zewnętrznym narzędziem, które muszę ciągle 'karmić' danymi, ale prawdziwie zintegrowanym w przeglądarkę, zdolnym zrozumieć cyfrowe treści, które oglądam. (Zdjęcie przedstawia, jak Chrome Gemini bezpośrednio odczytuje treść moich tweetów na stronie i oferuje sugestie dotyczące poprawek👇
Na zrzucie ekranu widać boczny pasek, a także narzędzie AI Moss (@MossAI_Official), którego używam na co dzień do przeglądania wyselekcjonowanych treści na Twitterze, eliminując szum.
337