Ktoś na Discordzie powiedział, że zarabia około 200 dolarów dziennie. Zajęło mu to lata, aby osiągnąć stabilność. Potem zadał głupie pytanie, które wcale nie było głupie: "Czy Polymarket to tylko hazard?" Jedna osoba odpowiedziała zrzutem ekranu. Czat zamilkł. 5–6 tys. dolarów dziennie. Prawie 60 dni z rzędu. Bez komentarzy. Bez hype'u. Tylko PnL. Więc sprawdziłem. Ponad 10 000 transakcji w ciągu kilku miesięcy. Największa pojedyncza wygrana wyniosła około 15 tys. dolarów. Fajnie — ale nieistotne. Bo to było ledwie kilka procent całkowitego zysku. Reszta pochodziła z wolumenu. Małe wygrane. W kółko. 20 dolarów. 40 dolarów. 60 dolarów. Setki razy dziennie. ...