Oczyszczam swoją oś czasu, bo wciąż jestem pod wrażeniem zeszłej nocy: Gregory Alan Isakov przywiózł ze sobą całą Kolorado Symphony w trasę Głęboko imponujące i jedno z najpiękniejszych przedstawień, jakie kiedykolwiek widziałem.
Wyobraź sobie, że jesteś pieśniarzem ludowym tak oddanym swojemu rzemiosłu, że myślisz sobie, tak, to sprawi, że ta trasa będzie 100 razy droższa dla nas i będzie gigantycznym logistycznym koszmarem każdej nocy, ale pierdol to, muzyka tego potrzebuje.
288