Tydzień po burzy śnieżnej i to, co mamy, to Zoron Łopata! Brudny czarny śnieg, zupa ze śmieci, lodowiska na każdym rogu, samochody zakopane jak skamieniałości. Ludzie się ślizgają, łamią kostki, nikt nie odśnieża, nikt nie sypie solą, nikt nie robi GÓWNA. To jest Nowy Jork. Trzy minuty od domu burmistrza. Zacznijcie rozprzestrzeniać wieści… to miejsce to brudny, pokryty śniegiem śmietnik. Posprzątaj to, do cholery, burmistrzu.