Są tak potężni, ponieważ nie tylko prowadzili stronę internetową, ale wykorzystywali sposób, w jaki zaprojektowany jest internet. The Pirate Bay opierał się na decentralizacji, udostępnianiu peer-to-peer, lustrach i skakaniu między jurysdykcjami, co usunęło jakikolwiek pojedynczy punkt awarii. Można było zaatakować serwer, przejąć domenę lub aresztować operatorów, ale sieć nadal działała, ponieważ pliki znajdowały się na komputerach użytkowników, a nie na samej stronie The Pirate Bay. Na dodatek rozumieli asymetrię. Rządy i korporacje poruszają się powoli, przez sądy, granice i biurokrację. Mały zespół techniczny może działać w ciągu kilku godzin, uruchomić infrastrukturę gdzie indziej i natychmiast przekierować ruch. Ta różnica w prędkości to siła. A na koniec była ideologia: społeczność, która wierzyła w misję i była gotowa klonować, lustrzać i redystrybuować platformę w momencie, gdy ta przestała działać. Kiedy technologia, struktura i wiara zgrywają się w ten sposób, nie walczysz już z firmą. Walczysz z systemem.