Właśnie policzyłem koszty ribeye i nigdy więcej nie kupię go wstępnie pokrojonego. Gdziekolwiek sprawdzałem, już pokrojony ribeye to w zasadzie podatek za wygodę w wysokości 3 dolarów za funt. Więc poszedłem do Costco i kupiłem cały kawałek ribeye bez kości, ponieważ jem mięso każdego dnia. Cena wynosiła 14,99 za funt zamiast 17,99 za funt. Kawałek ważył prawie 30 funtów. To 3 dolary oszczędności na funt. Około 90 dolarów oszczędności w sumie. Co oznacza, że w zasadzie dostałem dodatkowe 6 funtów ribeye za darmo. Pokroiłem to w domu, podzieliłem na porcje, zapakowałem w woreczki strunowe, do zamrażarki. Teraz mam zapas na miesiąc z najlepszym ribeye, jaki kiedykolwiek jadłem. Nigdy więcej nie zapłacę podatku za wstępne krojenie.