Bezrobocie rośnie „o dziesiątą punktu tutaj, dziesiątą punktu tam.” To wydaje się małe z miesiąca na miesiąc, ale gdy się to sumuje miesiąc po miesiącu, cicho przesunęliśmy się z bardzo napiętego rynku w stronę zauważalnie słabszego. Powolne krople wciąż napełniają wiadro.