Za każdym razem, gdy mówię, że najgorsze już minęło, rynek odpowiada, trzymaj moje piwo. Nie mamy tu spadków. Mamy wieloetapowe walki z bossami. Strach → Ekstremalny strach → Pogrzeb wykresu Bounce → Rug → Uszkodzenie emocjonalne I jakoś wciąż jesteśmy bycze.