Oceny ryzyka ze strony osób trzecich mogą pomóc. Ale często są opłacane przez te same zespoły, które mają monitorować — co tworzy konflikt interesów, np. kryzys subprime na rynku hipotecznym. Wyobraź sobie, że kuratorzy musieliby jeść to, co sami ugotowali, wpłacając znaczący kapitał do każdego skarbca, którym zarządzali, i blokując te udziały, aby uniknąć wyprzedzenia swoich depozytariuszy w przypadku incydentu? 🤔