Ludzie – zwłaszcza na Ethereum – ostatnio uwielbiają podkręcać stabilne coiny, ale trudna prawda jest taka, że nie generują one prawie żadnych przychodów z onchain dla łańcucha poza samym istnieniem. Emitentzy stablecoinów zarabiają miliardy przychodów, a mimo to prawie żaden z nich nie jest na łańcuchu. Pochodzi z inwestowania i utrzymywania rezerw poza łańcuchem. I nie ma natywnego sposobu na inwestowanie w nie lub udział w tych przychodach – brak tokenów, DAO, brak potencjału wzrostu (tylko akcje). Tymczasem rzeczywiste przychody generowane przez użytkowników na łańcuchu są bardzo niższe: -50% od początku roku. Wykresy wyglądają przyzwoicie tylko po dodaniu emitentów stabilnych monet – jednego z nielicznych sektorów, które wciąż się rozwijają (nie generują przychodów na łańcuchu). Cała ta narracja stablecoina jako wygranej to niedawny trend. To leniwe, zwłaszcza na ETH, gdzie niemal każdy większy trend od 2023 roku został zaniedbany.