Małe sprawy nikogo nie obchodzą, ale duże są traktowane poważnie. Jak coś się stanie, to ja nie biorę odpowiedzialności. Dziś jechałem elektrycznym samochodem z dzieckiem do szkoły, a przy okazji przyniosłem przyjacielowi kilka lokalnych specjałów (olej sezamowy, kiełbasa, suszone warzywa, makaron ryżowy). Gdy dzieciaki skończyły zgłoszenie, moje rzeczy w samochodzie zniknęły. Sprawdziłem monitoring w szkole i okazało się, że to jakaś starsza pani je zabrała. Zadzwoniłem na policję, a oni powiedzieli, że to tylko kilka złotych, więc nie będą podejmować sprawy. Powiedziałem, że olej sezamowy i kiełbasa są przeterminowane, a ja miałem je zabrać na wieś, żeby użyć ich jako trutkę na szczury. Po tym, jak to usłyszeli, natychmiast pojechali sprawdzić monitoring i w ciągu dwóch godzin znaleźli tę starszą panią. Była tak przestraszona, że nogi jej się ugięły. Pamiętaj: gdy zasady są dla ciebie niekorzystne, zmień tor, a staniesz się twórcą zasad.