Złe sprzedaże brzmią jak sprzedaż. Zły marketing wygląda jak marketing. Zła kopia czyta się jak kopia. Nie nienawidzisz marketerów, sprzedawców ani copywriterów. Po prostu nienawidzisz tych złych. Od dobrych kupujesz codziennie i nawet o tym nie myślisz.