Skutki 7 października całkowicie zmieniły moje postrzeganie Bliskiego Wschodu. Zawsze nie lubiłem Izraela, ale w przeszłości nie miałem też szczególnej sympatii do Palestyńczyków. To, co palestyńska opór pokazał mi przez ostatnie trzy lata, to prawdziwy heroizm i prawdziwe poświęcenie. Stawili czoła (i nadal stawiają czoła) najgorszemu bytowi na świecie, dając dosłownie wszystko, co mają. Odczuwam z nimi znacznie głębszą więź, niż kiedykolwiek mogłem współczuć psychotycznym, morderczym Żydom, z którymi się zmagają. Sprawa palestyńska po prostu mnie przekonała. Wyraźnie wiele osób czuje to samo.