Ciągle słyszę od młodych ludzi, że gra dzisiaj jest trudna, więc są wściekli. Prawda jest taka: nie obchodzi mnie to. Nie powinno cię to obchodzić, ale jeśli tak, jest tylko jedna rzecz, którą możesz z tym zrobić. Może gra jest teraz trudniejsza niż wcześniej, a może nie (prawdopodobnie jest, w sumie), ale to nie ma znaczenia. Grasz w grę, którą masz. Kropka. Jeśli jest trudna, stawiasz czoła. Jeśli jest łatwa, też stawiasz czoła. Możesz grać dobrze lub źle, albo możesz usiąść na boku i to spalić. Chodzi o to, że plansza do gry to cywilizacja, a więc to twoja przyszłość. Spal ją na własne ryzyko. Jeśli teraz grasz dobrze, mimo że jest trudno, jesteś przyszłością. Jeśli teraz grasz źle, będziesz pracować dla kogoś, kto grał trudniej niż ty, co może być w porządku. Jeśli się poddasz, nie osiągniesz sukcesu, nie w dłuższej perspektywie. Pokolenie Z ma pewne wady w porównaniu do innych pokoleń, ale i tak nie mają maszyny czasu. Radzą sobie lepiej pod względem wynagrodzeń i elastyczności zawodowej niż Boomersi. Radzą sobie lepiej w perspektywie wojennej niż osoby urodzone w 1895 lub 1925 roku. Radzą sobie lepiej ekonomicznie niż osoby urodzone w 1910 roku. Życie jest trudne. Gra staje się łatwiejsza i trudniejsza z czasem, ale staje się łatwiejsza tylko wtedy, gdy więcej ludzi w nią gra i gra dobrze. I nikt nie ma prawa wybierać gry, w którą gra. Myślisz, że ludzie urodzeni w 1895 roku byli szczęśliwi z powodu I wojny światowej? 1910, szczęśliwi z powodu Wielkiego Kryzysu? 1925–30, szczęśliwi z powodu II wojny światowej? Niektórzy z nich stawili czoła i przewodzili. Niektórzy nie. Może teraz jest trudno. Nie wiem. Kim chcesz być? Definiującym czasy czy zdefiniowanym przez nie? A jeśli chcesz budować, pamiętaj, że ludzie, którzy są twoimi rówieśnikami i mówią "spalić to wszystko", palą TWOJE możliwości, TWOJĄ przyszłość, świat, w którym TWOJE dzieci będą dorastać, tylko dlatego, że są zbyt wściekli i roszczeniowi, by grać, bo "jest trudno."