Właśnie zakończyłem rozwiązywanie sporu między przyjaciółmi. Chcę się trochę wygadać i zobaczyć, co myślą moi znajomi na Twitterze. Na początku wnioskuję: między przyjaciółmi naprawdę lepiej unikać sporów finansowych, bo nawet najlepsze relacje mogą się zepsuć!!! Oto jak to było: w sierpniu jeden z moich dobrych przyjaciół zwrócił się do mnie, żebym poszukał wśród znajomych kogoś, kto szuka pracy, bo ich zespół potrzebował ludzi. Dowiedziałem się, że głównie zajmują się branżą edukacyjną, zarabiając na studentach. (Wszystkie wynagrodzenia podane w RMB) Przekazałem mu jednego znajomego, który właśnie ukończył studia, ale jest bardzo rzetelny, powiedział, że chce zacząć pracować w sprzedaży, żeby się rozwijać. Na początku wszystko wyglądało dobrze, podstawowa pensja wynosiła 3000, a prowizja była obliczana na poziomie 12%. Po dwóch miesiącach okresu próbnego mieli płacić składki na ubezpieczenie społeczne. Jednak mój przyjaciel miał zerowy wynik w pierwszym miesiącu, ale wykonywał swoją pracę, a na koniec, z różnych powodów, pensja została obniżona do 2500. Przyjaciel uznał, że to jego wina, więc nic nie powiedział i dalej pracował. W wrześniu, w sezonie powrotu do szkoły, ogłosili, że podstawowa pensja została obniżona do 1000, według systemu progowego, przy 15w podstawowa pensja wynosi 2000, a przy 20w 3000. W wrześniu, po ciężkiej pracy, osiągnął 10w wyników, co według prowizji powinno dać mu ponad 10 tysięcy, ale w październiku pensja, którą otrzymał, wyniosła tylko ponad 5000. Po zapytaniu dowiedział się, że za studentów, którzy przynoszą zapytania, jeśli dojdzie do transakcji, muszą jeszcze odprowadzić 3% prowizji, a nauczyciele prowadzący lekcje muszą sami pokrywać koszty, a także odliczają koszty szkoleń w centrali. Mój przyjaciel był bardzo niezadowolony, złożył wypowiedzenie, ale po złożeniu wypowiedzenia jego pracodawca powiedział, że musi również pokryć część opłat za usługi dla studentów i nie chce wypłacić pensji za te pół miesiąca, a jeśli nie zorganizuje dobrze zasobów studentów i odejdzie bez zgody, to go pozwie... Na końcu obaj przyjaciele zaczęli się kłócić, obaj przyszli do mnie, żeby się skarżyć na tę sytuację. To bardzo absurdalna sytuacja, przez to, że byłem w środku, również było mi bardzo trudno🥲 Nie spodziewałem się, że przyjaciele z branży edukacyjnej będą tak bezwzględni, a w ciągu ostatnich dni chcieli mnie namówić do wspólnej pracy w innej branży, jak mogę utrzymać dobre relacje, jednocześnie odmawiając?😰😰