Patrząc z perspektywy średnio- i długoterminowej, odwrotna globalizacja, długoterminowa rywalizacja między USA a Chinami, de-dollarizacja w różnych krajach oraz przeciwdziałanie rozszerzającemu się deficytowi fiskalnemu są głównymi czynnikami napędzającymi wzrost cen złota. Dla banków centralnych jedynym super suwerennym aktywem, które można obecnie nabyć, jest złoto: sprawdziłem, że w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku banki centralne na całym świecie zakupiły łącznie ponad 400, blisko 500 ton złota, a w latach 23 i 24 zakupy złota przez banki centralne będą wynosić ponad 1000 ton rocznie. Bank centralny Chin jest głównym graczem w gromadzeniu złota wśród banków centralnych, a suwerenne rezerwy są pierwszym czynnikiem napędzającym wzrost wartości złota. Od września obecny wzrost cen złota, oprócz wspomnianych powyżej głównych czynników, jest również napędzany przez oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych. W pierwszych dwóch tygodniach października wstrzymanie działalności rządu, zaostrzenie rywalizacji między USA a Chinami oraz problemy z kredytami w regionalnych bankach wywołały panikę, co dodatkowo wzmocniło złoto, osiągając szczyt w zeszłym tygodniu do poniedziałku. Oczywiście należy zauważyć, że w ostatnim czasie wzrost cen złota, oprócz działań banków centralnych, był również napędzany przez emocje inwestorów detalicznych: według danych Bank of America, w ciągu ostatnich 10 tygodni netto napływ do ETF-ów złota wyniósł 34,2 miliarda dolarów (patrz poniższy obrazek 1), co stanowi rekord historyczny. Na WallStreetBets ETF złota (GLD) stał się nowym ulubieńcem inwestorów detalicznych (patrz poniższy obrazek 2), chociaż można zauważyć, że po wejściu w październik napływ funduszy do ETF złota zaczyna zwalniać. Od wczoraj złoto znacznie spadło, a czynniki, które napędzały jego ostatni wzrost, rzeczywiście zaczynają się łagodzić: oczekiwania dotyczące rywalizacji między USA a Chinami poprawiają się, problemy regionalnych banków są łagodzone, a sytuacja związana z zamknięciem rządu USA pozostaje niejasna (choć w poniedziałek Hassett powiedział, że w tym tygodniu może wrócić do normy), co prowadzi do osłabienia złota. Należy jednak zauważyć, że wczoraj w najcięższej fazie spadku cen złota, najintensywniejszy spadek miał miejsce po ogłoszeniu przez europejskich liderów oświadczenia dotyczącego Rosji i Ukrainy, ponieważ w oświadczeniu wspomniano o rozpoczęciu negocjacji od obecnej linii kontaktowej, co stanowi znaczący postęp w porównaniu do wcześniejszych żądań Zełenskiego dotyczących przywrócenia granic Ukrainy z 1991 roku. To również może podnieść oczekiwania na negocjacje i zawarcie pokoju, dlatego uważam, że oświadczenie europejskich liderów miało pewien wpływ na korektę cen złota. Chociaż w nocy pojawiły się informacje, że Rosja jeszcze nie zaakceptowała tego oświadczenia, co ponownie osłabiło optymistyczne oczekiwania dotyczące aktywów ryzykownych. Tak więc wiele czynników działa wspólnie, co sprawia, że trudno jest wskazać jeden czynnik jako dominujący. Wczoraj zauważyłem również dane, że od 1980 roku wskaźnik względnej siły złota (RSI) przekroczył 85 16 razy, a po tym wystąpiły różne stopnie korekty. W ostatnim czasie wyraźnie widać paraboliczny wzrost, co oznacza, że ciągłe przewartościowanie jest trudne do utrzymania. Nawet najsilniejsze aktywa, które zbyt długo rosną, zawsze będą podlegać korekcie, wahania, konsolidacji i ponownemu gromadzeniu sił. Ponadto wczorajszy spadek cen złota był największym jednodniowym spadkiem w historii, co oznacza, że przestrzeń do dalszej korekty może być jeszcze znaczna. Oczywiście z perspektywy długoterminowej, tendencja odwrotnej globalizacji w rywalizacji wielkich mocarstw nie zmieni się, a tendencja do rozszerzania deficytu fiskalnego również nie osłabnie. W takim kontekście hedging przed deprecjacją walut fiducjarnych oraz przyspieszenie de-dollarizacji w różnych krajach stanowią długoterminowe wsparcie dla wzrostu cen złota. Dlatego w krótkim i średnim okresie mogą wystąpić korekty, ale po ich zakończeniu pojawią się nowe możliwości dla złota w długim okresie.